Site icon ZiołaNaZdrowo.pl

Amerykańska żywność – podróż po jej początkach

Amerykańska żywność

W powieści, którą opublikowałem tej zimy, wyobraziłem sobie starszą Hiszpankę odwiedzającą środkową Amerykę Południową w 1630 roku. Choć zafascynowana opowieściami o obu Amerykach, nigdy nie podróżowała poza Hiszpanię. Na początku XVII wieku Ameryka była starą nowiną, ale europejskie życie codzienne wciąż pozostawało w dużej mierze nietknięte. Na przykład amerykańska żywność nie była od razu atrakcyjna dla Europejczyków. Te nieliczne, które były natychmiastowymi hitami, na przykład czekolada i wanilia, były początkowo tak mało dostępne, że nawet królowie Hiszpanii musieli racjonować ich spożycie, aby nie zabrakło ich przed następnym statkiem.

Od południowej Florydy po okolice Buenos Aires w Argentynie, Ameryka Środkowa i Południowa to obszary tropikalne i subtropikalne. Rośliny z Hiszpanii, gdzie panuje suchy, umiarkowany klimat śródziemnomorski, rzadko dobrze rosły w tropikach. W mojej historii i w rzeczywistości, w miarę jak Europa stawała się coraz bardziej oddalona, żywność z konieczności zmieniła się na tropikalne amerykańskie potrawy, w większości nieznane.

Od czasów rzymskich Hiszpania była głównym producentem pszenicy(Triticum spp.). W tropikach pszenica zwykle ginęła, niszczona przez deszczową pogodę i choroby. Amerykanie w subtropikach i tropikach wytwarzali mąkę z kukurydzy(Zea mays) lub manioku (zwanego także maniokiem i juką, Manihot esculenta). Nie posiadając glutenu niezbędnego do wyrastania, tworzyły one płaskie chleby lub kaszki. Jeśli twoje podniebienie było przyzwyczajone do pszenicy i owsa, mąka kukurydziana i maniokowa smakują dość dziwnie.

Kukurydza

Wyobraziłam sobie próbę opisania kolby kukurydzy. Jaką europejską rzecz przypomina? Co byś powiedział? (Żadne specjalistyczne słowa, takie jak kolba czy ziarno, nie są dozwolone).

Tropikalni Amerykanie mieli również słodkie ziemniaki jako źródło skrobi. Jednak w ówczesnej europejskiej diecie brakowało skrobiowych warzyw korzeniowych, a białe ziemniaki wciąż były w dużej mierze nieznane. Jeśli twoje doświadczenie w gotowaniu warzyw korzeniowych dotyczyło buraków i rzepy, co zrobiłbyś ze słodkim ziemniakiem? Ugotować go i otrzymać obrzydliwie miękką masę, a nie delikatnego buraka?

Owoce i warzywa również różniły się od siebie. Również w tym przypadku europejscy koloniści przywieźli nasiona z domu, ale warunki były na tyle różne, że tylko najtwardsze, na przykład cebula(Allium cepa), prosperowały. Owoce tropików pozostają egzotyczne dla większości ludzi z regionów o umiarkowanym klimacie. Niektóre z nich możemy przechowywać w lodówce i wysyłać na cały świat, zanim zgniją. W 1630 roku nawet suszone owoce zwykle gniły podczas podróży morskiej do lub z Europy. Niewiele lepiej radzono sobie z żywymi roślinami w 1600 roku: pokład statku był zbyt nasłoneczniony, ładownia zbyt ciemna, słona woda (i mgła solna) były toksyczne dla roślin, często brakowało słodkiej wody, aby dzielić się nią z roślinami. Potem wylądowali w zimnej, ciemnej Europie. Wiele roślin tropikalnych podróżowało po całym świecie w 1500 roku, ale trafiały one do miejsc o podobnym klimacie. Udany import ważnych roślin tropikalnych i subtropikalnych do Europy o umiarkowanym klimacie trwał dziesięciolecia i generalnie udał się dopiero po opracowaniu szklarni w Europie.

Tak więc, w 1630 roku, jak i dziś, odwiedzający Karaiby lub subtropikalną Amerykę Południową znajdują nieznane im potrawy. Owoce takie jak jabłka kremowe (Annona cherimola), soursops(Annona muricata), tuzin różnych ananasów(Ananas comossus), tuzin kolorów papai(Carica papaya), owoce męczennicy(gatunek Passiflora )… wow. (A dziś owoce tropikalne Starego Świata, takie jak mango Mangifera indica i banany Musa species).

Jabłko kremowe, Annona cherimola, na śniadanie

Jedną z różnic między wizytą w tropikach w 1630 roku a dzisiaj jest to, że byliby zachwyceni cukrem. Dla nas jest to oczywiste. Średniowieczna dieta europejska była uboga w słodycze. Miód nie był obfity. Trzcina cukrowa(Saccharum offinarum) była uprawiana w niewielu miejscach nadających się do jej uprawy wokół Morza Śródziemnego, ale pomimo dużego popytu, po prostu nie było zbyt wiele odpowiednich gruntów. Sytuacja zmieniła się diametralnie po odkryciu obu Ameryk. Całe Karaiby i mnóstwo ziemi na kontynencie Ameryki Środkowej i Południowej mogły uprawiać trzcinę cukrową, a Europa była jej głodna. Historycy opisują uprawę trzciny cukrowej na rum, ale wcześniej cukier stał się przystępny cenowo. Wyobraź sobie, że lądujesz na Karaibach i po raz pierwszy w swoim dorosłym życiu możesz jeść tyle cukru – jako cukierki, do smarowania innych potraw, w napojach – ile chcesz. Nawet stateczni dorośli byliby szczęśliwi.

trzcina cukrowa, Saccharum officinarum, cenne słodycze

Napisałam tę powieść jako dziennik podróży, od Sewilli po Hawanę, od Buenos Aires po Asuncion… tak wiele podróżnik może odkryć. Jak zawsze, niektóre nieznane potrawy są zachwycające, inne zbyt dziwne. Podróże mają rzeczy, które kochasz, rzeczy, których nie lubisz i rzeczy, których nigdy sobie nie wyobrażałeś, teraz i 400 lat temu. Uwielbiam podróże, te prawdziwe i te wyimaginowane.

Exit mobile version