Site icon ZiołaNaZdrowo.pl

Myśli o chwastach, roślinach użytkowych i dzikich roślinach

Grupy ogrodnicze na Facebooku zamieszczają zdjęcia roślin znalezionych na swoich podwórkach i pytają „Czy to jest roślina czy chwast?”. Botanicznie jest to straszne stwierdzenie, ponieważ wszystkie chwasty są roślinami, choć nie wszystkie rośliny są chwastami. Ale to, co pisarz miał na myśli, to „Czy jest to pożądana lub niepożądana roślina?”.

Możemy zidentyfikować roślinę, a jeśli właściciel nieruchomości nie zasadził jej, to prawdopodobnie zostanie ona nazwana chwastem.

Ale to jest tak ograniczone! Chciałbym mieć przynajmniej trzecią kategorię.

Jesteśmy otoczeni przez rośliny, na których zasadzenie i utrzymanie ktoś poświęcił czas i pieniądze. Będę je nazywał „zasadzonymi”. Większość z tych roślin – warzywa, owoce, trawa na trawniku, rośliny ozdobne – jest wysoce udomowiona. Zostały mocno zmodyfikowane przez wieki uprawiania ich przez ludzi. Prawdopodobnie pochodzą też z Eurazji.

Róża

Chwasty mają nieprzyjemne cechy, takie jak kolce, lub bardzo szybko stają się zbyt obfite. Niektóre z nich są tak uciążliwe dla rolnictwa lub innych ludzkich przedsięwzięć, że ludzie są zatrudnieni na cały etat, aby dowiedzieć się, jak je kontrolować (zabijać). Dla niektórych chwastów istnieją rządowe mandaty do ich eliminacji.

Oset piżmowy, oset kiwany, Carduus nutans

Ale jeśli zaliczysz rośliny na zwykłym podwórku do „zasadzonych” i „chwastów”, będzie kilka, które nie pasują. Twierdzę, że dwie kategorie to za mało. Załóżmy, że nazywamy roślinę chwastem, jeśli pojawia się na regionalnej „liście chwastów”. Listy chwastów rzadko mają długość 200 gatunków, więc wiele roślin nie jest ani „sadzonych”, ani „chwastów”. Będę je nazywał „dzikimi roślinami”, ponieważ pojawiły się na moim podwórku same. Dzikie w „wildflower” ma konotacje z efektownymi, atrakcyjnymi kwiatami. Moje „dzikie rośliny” mogą nie być dla mnie atrakcyjne; są dzikie, nie wyrzeźbione przez człowieka.

To jest dzika euforbia, prawdopodobnie Euphorbia dentata.

Kim są te „dzikie rośliny?”

Oto lista z mojego podwórka: ostrokrzew rozłogowy(Berberis repens), jagody(Chenopodium album i gatunki pokrewne), babka piaskowa (Chamaesyce sp.), kocimiętka(Nepeta cataria), szarłat (Amaranthus retroflexus),portulaka pospolita (Portulaca oleracea),szczawik zajęczy (Oxalis), dzika sałata (Lactuca sp.), czarny medyk(Medicago lupulina), trzy małe dęby (Quercus), kilkanaście klonów (Acer), kilka małych jałowców (Juniperus), czeremcha amerykańska (Prunus), czeremcha amerykańska (Physalis longifolia), ostrożeń(Euphorbia sp.)

Wiśnia długolistna, Physalis longifolia

Znajduję również bindweed(Convolvulus arvensis), mniszeklekarski(Taraxacum officinale), oset kanadyjski(Cirsium arvense, aka oset pełzający), crabgrass (Digitaria) i zielony ogon(Setaria viridis): to są chwasty.

Również na moim podwórku są rośliny, które uprawiałem kiedyś w przeszłości i które same się wysiały: szałwia muszkatołowa(Salvia sclarea), sałata (Sanguisorba minor), marchew (Daucus carota) i zgrzewka(Reseda luteola), na przykład.

Dzikie rośliny żyją w mojej okolicy i na moim podwórku, samodzielnie się przemieszczając. Niektóre są rodzime dla mojej okolicy, niektóre wyemigrowały tu z daleka. Na moim podwórku nie wyrządzają szczególnej szkody, a stanowią pokarm dla różnych zwierząt, od pszczół i motyli po synagbirds.

Pozwoliłam ostrokrzewowi pozostać jako rodzimej roślinie fundamentowej, choć jest tak płodny, że wiele z niego wyrywam. Pozostawiłem ćwiartki jagód w zakątkach podwórka, do których zwykle nie docieram, ponieważ są jadalne i co jakiś czas zbieram je jako warzywo. Portulaka jest w tej samej kategorii. Czereśnia jest prawdopodobnie jadalna, ale nigdy nic z nią nie robiłam.

portulaka pospolita, Portulaca oleracea

Sandmat jednak sprawia, że problem jest jasny. Nie ma zastosowania na moim podwórku, ale jest nieszkodliwa. Jeśli nie sprawia, że moja ścieżka wygląda nieładnie, dlaczego miałbym ją wyrywać? Rośliny żyją, wspinają się w kierunku słońca, otwierają kwiaty, rozwijają nasiona. Wydaje się, że bardziej odżywcze zarówno dla rośliny, jak i dla mnie jest to, że widzę ją i mówię „jak się dziś rozwijasz, piaskowcu?”, a nie „O nie, piaskowcu! Wyrwę cię!”

Sandmat, Chamaesyce species i dwieportulaki (Portulaca)
obie bardzo małe.

Oczywiście na podwórku z łatami monokultury nie ma miejsca na dzikie rośliny, więc muszą to być chwasty. Ale to ja definiuję, co jest chwastem na moim podwórku, więc rezerwuję określenie chwast dla roślin, z którymi naprawdę nie mogę żyć, a to krótka lista.

szczawik leśny, Oxalis

Termin pewnie się nie przyjmie, ale nazywanie ich „dzikimi roślinami” mówi to, co chcę powiedzieć, że moje podwórko jest siedliskiem dzikiego (roślinnego) życia.

Komentarze i poprawki mile widziane.

Exit mobile version